czwartek, 3 października 2013

38. Lost

*rozdział niesprawdzony.

zostaw komentarz po przeczytaniu, nawet zwykłą kropkę.
czytaj notkę pod rozdziałem. 

***

Czekałam z niecierpliwością na odpowiedź. Cofnął ręce z uścisku, przygryzając wargę. Nawet na mnie nie spojrzał..
-  To był  trudny czas dla mnie. -  mruknął, odwracając się.
To wszystko? To wszystko co ma zamiar mi powiedzieć?
-  Jason...mów co się stało. -  Splunęłam. 
Chciałam to wiedzieć, bardziej niż kiedykolwiek coś innego, ale z drugiej strony bałam się to usłyszeć.  Ale jak zwykle... ciekawość wzięła górę. 
Przełknął gardłowo ślinę,  zacisnął pięści i po chwili je rozluźnił... oczy mu pociemniały, a jego oddech stawał się z każdą sekundą cięższy. 
-  To co słyszałaś...Zły. Czas. Dla. Mnie. - Ogłosił przez zaciśnięte zęby .
- Po... - 
- NIE! -  Wrzasnął, wstając i chodząc w każdą stronę. 
-  A..a  dlaczego nie ? - zapytałam niepewnie.
-  Tylko dlatego, że ... -  stwierdził, nagle przerywając. to było jasne, iż nie zamierzał dać mi nawet jednej, małej, naprowadzającej wskazówki. Wypuścił niewielkie westchnięcie. - Zaufaj mi, ok? Naprawdę nie chcesz wiedzieć.  - Nie wiem czemu, ale do oczu zaczęła napływać mi gorące łzy.
- No, jak mam ci ufać, kiedy nie wiem nawet w jakiej kwestii! - wyrzuciłam dłonie w powietrze w pełnej irytacji. 
-  Jazlyn. -  ostrzegł .
-  Co? - sapnęłam. 
- Nie ma na to czasu. - te słowa wyszły z jego warg już nieco łagodniej. Oblizałam spierzchnięte wargi. 
- Wiem, że nie mamy czasu, ale też  wiem, że nie czujesz się  z tym komfortowo...proszę obiecaj, iż niedługo mi o tym opowiesz. -  Pokręcił głową na moją propozycję.
- Przykro mi, ale nie. 
- Świetnie! -  Zawołałam, wstając i niemal zaczynając biec. 
- Jazlyn, dokąd idziesz? - Usłyszałam krzyk lecz szczerze...miałam to w dupie.  -  Wracaj!  - Ups, nadal miałam to głęboko.  - Jaz proszę! -  Czyżby to nuta desperacji?  - Kurwa mać! -  Zaklął. 
To była ostatnia rzecz, jaką usłyszałam, bowiem znajdowałam się już zbyt daleko. 
Zatrzymałam się, nerwowo rozglądając na boki. 
Nie mam pojęcia gdzie jestem. 
Przecież nie straciłam kompletnego kontaktu z nim... co za gówno .
Stałam nieruchomo, pławiąc się w niesamowitej ciszy,  która mnie  otaczała  i wdychając dziwny, ziemisty zapach  lasu .
Nagle z tego transu wybudził mnie trzask łamanej gałęzi. 
Czując, że spędziłam tutaj więcej niż wystarczająco  czasu,   ostrożnie ruszyłam w kierunku, z którego moim zdaniem, uciekłam. 
Przez pół godziny nie znalazłam ani śladu po Jason'ie...to chyba oczywiste, że zgubiłam drogę. 
- Ja kurwa pierdole. - mruknęłam pod nosem.
- Gówno gówno jebane gówno! - rzucałam ciąg niełączących się słów, łamiąc gałęzie na swojej drodze. 
Mój oddech zamarł, gdy usłyszałam ten znajomy dźwięk brzęknięcia metalu...o Boże. 
Brzmiało to jak przeładowanie broni...
- PADNIJ NA ZIEMIĘ! - Szumowina rzucił się na moje bezwładne ciało, przez co leżałam momentalnie na trawie. 
Pocisk przeleciał kilka centymetrów nad naszymi głowami. 
Zanim mój mózg miał nawet szansę, aby zarejestrować to, co dzieje się....już znalazłam się przewieszona przez czyjeś ramię. 
- Puść mnie!-  wrzasnęłam, ale Szumowina jak to Szumowina- nie słuchał. 
Nagle stanął w miejscu, prawie jakby zamarzł czy coś. 
- Tu ją postaw. - Szyderczy głos Henry'ego zabrzmiał mi w uszach. 
Nie mogłam zobaczyć o  co chodzi, bo nadal wisiałam głową do dołu. 
Kolejny dźwięk wystrzału. 
To była kurwa jakaś gama nowego terroru.... tego co czułam nie mogłam już nazwać strachem! 
- Nie. - mięśnie Szumowiny napięły się. 
Wiedziałam, jakie to dla niego trudne, by sprzeciwić się swemu panu i władcy. 
Mogłam sobie tylko wyobrażać zszokowaną twarz Henry'ego. 
-  Co?- Splunął, ciężko oddychając. 
- J..ja powiedziałem "nie". -  Scum stwierdził trochę niepewnie .
- MORDA,  postaw sukę, bo zastrzele was oboje! -  ryknął gniewnie, przez co przeszły mnie niespokojne ciarki. 
-  O..okej...-  Szumowina wymamrotał, powoli mnie puszczając. 
Objęłam twarz dłońmi, kiedy moje stopy dotknęły błotnistego dna lasu.
Szum pochylił się do mnie. 
-  Zadzwoniłem po pomoc. Są w drodze, ale musimy zająć od Henry'ego, bo  inaczej zabije ich wszystkich. - wymamrotał dyskretnie w moje ucho, na co poczułam mrowienie w kręgosłupie. 
-  Dobrze... - chorowity uśmiech rozprzestrzenił się na twarzy Henry'ego.  - Teraz odsuń się od niej.- Szumowina wyglądał na  niezdecydowanego, ale ani na chwilę nie puścił moich ramion.
- Nie. - Henry przewrócił  oczami w reakcji na odmowę, jakby miał do czynienia z niewyszkolonym szczeniakiem. Niespodziewanie popchnął Szumowinę, ale ten nie upadł...był nawet bardziej niż gotowy do walki. 
Henry spojrzał na niego, starając się odgadnąć co planuje. Zauważyłam szansę dla siebie. 
Zrobiłam krok do skoku na niego, ale on obrócił się szybciej niż błyskawica i wskazał strzelbę na mnie .
Zamarłam. 
- Odejdź, albo przestrzelę Ci cycki. -  rzucił Henry, przeładowując broń. 
Zaszydziłam z niego w myślach, ale niechętnie wzięłam krok w tył. 
Nie chcę, aby " ktoś " stał się bardziej wkurzony niż jest, prawda? 
"Wielki i potężny Henry" gadałam sama do siebie, chichocząc. 
Jego głowa zwróciła się w moim kierunku. 
-  Co w tym śmiesznego?-  Splunął ostro, zbliżając się do mnie. .
O cholera .

***

hi nigzzy, tu @bixbsio 
przepraszam, że rozdział tak późno, ale szkoła mnie dobija...i nie tylko szkoła, bo nigdy nie było mi tak źle, szczególnie psychicznie.
mam nadzieję, że nie przetłumaczyłam tego aż tak źle  i  jakoś podołałam.. luv u!


82 komentarze:

  1. FGYDFHUUYHFYFGYDF <3333 KIEDY NN??

    OdpowiedzUsuń
  2. .....

    kocham to ♥
    czekam nn
    całuje lola ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny rozdział ! czekam na kolejny <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Suuuper rozdział jak zawsze czekam na kolejną część <3 Pozdrawiam
    Xoxo

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne, jestem ciekawa co wydarzy się dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. jak zwykle... cudnie. kocham. :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Ahdeixffkskcjajjvj...!! Cudowny *.*
    Nie moge się juz doczekać nexta <33

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny rozdział. Też mam teraz nawał nauki -,- Masakra.
    My też Cię kochamy <33

    OdpowiedzUsuń
  9. Super, nmg doczekać się co będzie dalej

    OdpowiedzUsuń
  10. Jess chyba sie zirytowal hahahhahaha

    OdpowiedzUsuń
  11. Genialny! Trzyma w napięciu!

    OdpowiedzUsuń
  12. CUDOWNE.! <3 CZEKAM NA NN.. NIE MARTW SIĘ .. KAŻDY MA KRYZYSY A SZKOŁA JESCZE DOŁUJE..:c.. kocham .

    OdpowiedzUsuń
  13. troche krótki ale i tak świetny *_*

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny rozdział ♥
    nie smutaj : (
    przesyłam tb wirtualnego hug'a <3 haha
    Dzięki, że tłumaczysz :*

    OdpowiedzUsuń
  15. bardzo dobrze tłumaczysz, oby tak dalej

    OdpowiedzUsuń
  16. Jejuuuuu co tam sie dzieje O.O
    Co sie stanie z Jazlyn? ; o
    gdzie jest Jason? ; o
    Love u2 Dziękuję, że tlumaczysz . ♥

    OdpowiedzUsuń
  17. Komentarz u gory ↑ / @smokedjdb♥

    OdpowiedzUsuń
  18. <3333333333333333 Kocham to !! Dawaj szybko następny. Jesteś niesamowita ! ;*

    OdpowiedzUsuń
  19. genialny<3 nie przejmuj się, każdy ma gorsze dni ;3

    OdpowiedzUsuń
  20. Oooo kurwa :o czekam niecierpliwie na następny @natkaaa10

    OdpowiedzUsuń
  21. No nieee znowu Henryyy? *dziecinnie zawodzi*
    Rhgseufssvasfthvdjiko jaki zwrot akcji xd niecierpliwie czekam na nowy rozdział c:
    @Ally_Belieber_
    P.s. tlumaczenie naprawde nie jest złe ;) wydaje ci sie

    OdpowiedzUsuń
  22. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  23. asdfghjkl totalna masakra, zajebiste to asdfghjkl

    OdpowiedzUsuń
  24. bardzo dobrze przetłumaczone, just keep swimming słoneczko, just keep swimming

    OdpowiedzUsuń
  25. świetny rozdział. kocham twoje tłumaczenie.♥

    OdpowiedzUsuń
  26. Cudowny rozdzial ^.^ troche krotki ale wazne ze jest :3

    OdpowiedzUsuń
  27. ♥ bez komentarzy tylko " kocham ". Kiedy nastepny ?

    OdpowiedzUsuń
  28. cudowny rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Kocham Cię za to, że to tłumaczysz :)

    OdpowiedzUsuń
  30. omg ;o oby Jason jej pomógł....

    OdpowiedzUsuń
  31. Swietnie tlumaczysz, czekam na nn, bo te rozdzialy sa krotkie, ale wiem ze to nie wasza wina @sylwuniek

    OdpowiedzUsuń
  32. jeeejj cuudownee <3 nie martw sie jestesmy z tb nie musisz smutac my cie kochamy :* <3 / Ola

    OdpowiedzUsuń
  33. czytam i kocham <3

    OdpowiedzUsuń
  34. Boze nie zalamujcie mnie :( dajcie mi już kolejny rozdział...Jezu ciekawe co się potoczy dalej i co się stanie z Josonem i Jazlyn ;3.Czemu mam wrażenie,że Tayler to Jason? ;o kfjhg następny proszę ;( <3

    OdpowiedzUsuń
  35. O kurwa... Chce nastepny ;c szkoda ze ten rozdzial taki krotki... co z Jasonem?!

    OdpowiedzUsuń
  36. Jdhcywuudhifhgdgyev raju! @LifeseverBiebs

    OdpowiedzUsuń
  37. Najlepszy! Genialny!
    Uwielbiam <3
    JB ma takie zdolne fanki :3

    Ja również chciałam spróbować swoich sił, więc zapraszam ;*
    http://unfulfilled-feeling.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  38. [SPAM]

    Zapraszam na moje opowiadanie o One Direction:*

    http://1d-our-little-secret.blogspot.com/

    "Przyłożyłam żyletkę do nadgarstka i pociągnęłam przyciskając ją coraz to mocniej tworząc kolejne nacięcie. Poczułam lekki ból rozrywanej skóry. Byłam już do tego przyzwyczajona. Z czasem polubiłam to uczucie, tak jakby uzależniłam się od niego. Dawało mi to uwolnienie tych pieprzonych emocji, które rozrywały mnie od środka. Szybkim ruchem urwałam kawałek papieru toaletowego i przetarłam ranę, aby krew nie zabrudziła podłogi. Jedną ręką pogłośniłam mój ulubiony wyciskach łez - "Poison & Wine", drugą przetarłam łzy spływające mi po policzkach, które już i tak zdążyły zrobić słoną plamę na mojej koszulce."

    OdpowiedzUsuń
  39. Świetny, naprawdę. <3

    W wolnym czasie zapraszam do siebie:
    http://undead-fanfiction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  40. ZAPRASZAM:

    http://love-is-hard-baby.blogspot.com/

    "Warto jest kochać zakazany owoc, dla samego choć posmaku miłości.

    Nie żałuje."

    Głowni bohaterowie: Miley Jones & Justin Bieber.

    OdpowiedzUsuń
  41. Omg Omg Omg *. *
    To jest boskie, każde zdanie, słowo a nawet głupia litera czy znak interpunkcyjny. To wciąga jak cholery. Zajebiście tłumaczy nie mogę doczekać się nexta :-*

    OdpowiedzUsuń
  42. Uuuuu super! Lepsze od dangera c; super tłumaczysz xd nie moge sie doczekac nexta @Swaggirlnumber1

    OdpowiedzUsuń
  43. KOCHAM <3 kiedy nowy rodział ? @Swaggirlnumber1

    OdpowiedzUsuń
  44. Boze *.* kocham, kocham, kocham i jeszcze raz kocham !

    OdpowiedzUsuń
  45. ON - arogancki, wredny i pewny siebie..
    ONA - ułożona, cicha i żyjąca w nieświadomości..
    ZOBACZ JAK DIAMETRALNIE ZMIENI SIĘ ŻYCIE LUCY...

    ZAPRASZAMY http://knowyourselfshawty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  46. Zaczynam prowadzić drugiego bloga i bardzo mi zależy żeby ktoś go czytał moglibyscie rozgłośnic go ? I na końcu po prosić o komentowanie ? Bardzo proszę http://danger-justin-dark-side.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  47. mam pytanko do was, czy Jazlyn jeszcze opowiada Taylerowi tą swoją historię?

    OdpowiedzUsuń
  48. Trzymaj sie ❤

    OdpowiedzUsuń

Followers